Kurs trochę rośnie i już sekta ogłasza rajd na księżyc, a przy pierwszej czerwonej świecy wszyscy do pieca haha. Sam nie wiem, czy przy mocnym wzroście brać część zysku, czy trzymać do momentu, aż zarząd zrobi z portfela pośmiewisko. Jak wy radzicie sobie ze spadkami i emocjami?
Odpowiedzi (10)
Jak dla mnie najważniejszy jest plan sprzed zakupu. Przy spadkach pytam siebie, czy zmieniła się teza inwestycyjna, czy tylko kurs; przy dużym wzroście czasem redukuję część pozycji, żeby łatwiej psychicznie trzymać resztę.
dobranoc brygada, jutro zielono albo czerwono, czyli giełdowa pogoda bez prognozy :D
slabe rece zawsze zostaja z papierem gdy zaczyna sie sypac
tu nie ma korekty tylko zjazd do piwnicy, wyszedlem juz
sprzedalem na malym plusie i dobrze, teraz niech leszcze licza swiece
znowu dno i cisza, ta zabawa robi sie coraz mniej smieszna
gruby straszy czerwienią zeby zebrac od spanikowanych, fundy zawsze maja gotowy scenariusz. drobny oddaje a potem patrzy jak kurs wraca
Bez planu każda sesja wygląda jak alarm. Ustalam sobie wcześniej, jaki udział jednej spółki jest dla mnie jeszcze komfortowy i nie podejmuję decyzji wyłącznie pod wpływem jednego dnia. Jeśli wzrost zrobił z pozycji zbyt dużą część portfela, częściowa redukcja może być dla kogoś rozsądnym kompromisem.
Niedźwiedzie jeszcze zmienią zdanie, szykuje się pompa na północ!
korekta korektą a papier dalej leci w glebę