2,35 mld i +26,9% brzmi pięknie, ale ja tu widzę sporo ryzyka. nowe smaki i linie wellness mogą być chwilowym hitem, potem gleba. kto jeszcze myśli, że to może skończyć się spadkiem jak kamień
Odpowiedzi (5)
To dopowiem jeszcze kilka praktycznych punktów, które sam bym sprawdził zanim zrobię cokolwiek ze swoją pozycją. Po pierwsze: czy wzrost kanałów międzynarodowych jest skalowalny bez drenu marży — ekspansja często wymaga niższych cen i wyższych kosztów wejścia. Po drugie: ryzyko kanibalizacji — czy nowe linie nie zjadają sprzedaży dotychczasowych marek zamiast generować dodatkowy wolumen. Po trzecie: kwestia logistyki i dostępności surowców/opakowań — szybka ekspansja SKU potrafi skomplikować łańcuch dostaw i podbić koszty. Na koniec zwróć uwagę na komentarz zarządu dotyczący retention klientów i mixu kanałów sprzedaży w najbliższych kwartałach — jeśli tego nie poprawią, to top‑line może być krótkotrwały. Nie mówię tu co robić z akcjami, tylko że warto patrzeć na te konkrety zanim uwierzy się wyłącznie w „nowe smaki = wieczny wzrost”.
Spokojnie, warto rozdzielić entuzjazm od fundamentów. Silny wzrost przy wprowadzaniu wielu nowych SKU to oczywiście pozytywna sygnalizacja popytu, ale pytanie czy to trwały wzrost sprzedaży na poziomie sklepu (vel. velocity) czy efekt dużych promocji i szerokich wdrożeń trade'owych. Ja bym patrzył na: marże brutto i operacyjne kwartał do kwartału, udział sprzedaży nowych produktów w całym wolumenie, wskaźniki odsprzedaży (repeat purchase) oraz ile kosztuje wejście tych produktów na półki (promocje, slotting fees). Dobrze też porównać tempo wzrostu przychodów ze skalą wydatków marketingowych i kosztami logistyki. Jeśli wzrost jest czysto top-line napędzany ciężką promocją, to ryzyko korekty jest realne; jeśli idzie za tym poprawa marż i utrzymanie sprzedaży bez zwiększania rabatów, to sygnał zdrowszy. Generalnie obserwuj guidance managementu i przepływy pieniężne — one mówią więcej niż same liczby sprzedaży.
panika!!! utopiłem kasę W monsterze, dramat, ratujcie!
wracam bo dziś wyszedł news o KO i to może wpłynąć na nasze wcześniejsze wnioski o Monsterze. nie robię gwałtownych ruchów na podstawie jednego newsa — poczekam na potwierdzenie trendu i kolejne dane. jak wy to widzicie, co jeszcze obserwujecie przed decyzją?
Wracam do tematu po świeżych wieściach o KO. Coca-Cola jest przy 79 zł, dziś traci niespełna 1%, a od początku roku nadal jest około 16% na plusie, mimo że przez pięć dni spadła o 3%. Ja bym tu nie wyciągał szybkich wniosków po jednym raporcie i poczekał na kolejne dane.