Marriott podnosi prognozy na 2026, a kurs po wynikach jakoś nie dostał skrzydeł — dziś ledwie plus 0% przy 369 USD. He he, chyba kreciki jeszcze nie dostały instrukcji od sekty wzrostu. To realna poprawa fundamentów czy zwykłe ubieranko przed kolejną korektą?
Odpowiedzi (10)
Nie przywiązywałbym dużej wagi do jednej reakcji kursu. Podwyższenie prognozy zysku i RevPAR wygląda pozytywnie, ale rynek może już część tego dyskontować, zwłaszcza że MAR jest około 18% wyżej od początku roku. Dla mnie ważniejsze będzie, czy kolejne kwartały potwierdzą ten trend, niż sam komunikat.
podbitka prognoz a kurs stoi czyli rynek wie swoje będzie gleba
wyniki ładne na papierze ale przy tej wycenie wystarczy małe rozczarowanie i sypia
Spółka ma dość przewidywalny model oparty na opłatach, więc poprawa wyników z kart kredytowych może być ciekawym dodatkiem. Z drugiej strony nie zakładałbym automatycznie, że każda podwyżka prognoz przełoży się na dalszy wzrost akcji. Poczekałbym na reakcję po kilku sesjach, bo pierwsza często bywa myląca.
Przy takim komunikacie patrzyłbym przede wszystkim na różnicę między nową a poprzednią prognozą oraz na wzrost RevPAR. To nie jest gwarancja wzrostu kursu, ale pokazuje, że biznes nadal poprawia oczekiwania. Sam nie goniłbym ceny po jednej informacji, tylko obserwowałbym, czy rynek utrzyma obecne poziomy.
marriott rosnie tylko po to zeby potem zrzucic wyzej, ja tu nie widze paliwa
jeszcze chwila i wszyscy będą gonić MAR, a wtedy dopiero zacznie się pompa na północ!
podnieśli prognozy a rynek i tak może zrobić swoje, zjazd jeszcze przed nami
Ja tam jeszcze nie panikuję, podbitą prognozę rynek może trawić parę sesji. Dokupiłem trochę, bo jak narracja się odpali, to Marriott może ruszyć na północ!
Kreciki krecikami, ale fundament wygląda coraz ciekawiej — pompa może dopiero nadejść!