JPM na 325 dolarach, dziś lekko cofa, ale po prawie 4% w pięć dni wygląda mi na spółkę roku — dokupiłem, kierunek północ!
Odpowiedzi (20)
Kawa, wykres, nerwy — poranek inwestora zaliczony :D
JPM znowu miało być na księżyc, a chwilowo robi ubieranko, he he
wyszedlem, bo po takim cofnieciu moze byc jeszcze gleba
no tak, -3% to oczywiście promocja życia, leszcze już lecą po dokładkę haha
Ta sekta widzi pompę nawet w korekcie, piękne posmiewisko haha
0% od poczatku roku i juz wielka pompa, bedzie sypac dalej
Czemu właściwie dziś spada, ktoś wie do ilu może zejść?
Czy przy 325 dolarach jest jeszcze miejsce na dalszy urost, czy rynek już wycenia wszystko?
Ja korekt się nie boję, ostatnio dołożyłem i dalej widzę kierunek północ :)
wojna celna i decyzje fedu robią tu większy bałagan niż sama spółka, wystarczy jeden nagłówek i mamy cofkę
Nie próbowałbym zgadywać jednej sesji. Po takim ruchu cofnięcie jest normalne, a ważniejsze będzie to, czy spółka utrzyma trend i czy wyniki nadal uzasadniają wycenę. Ja wolę dokładać etapami niż gonić kurs.
To pewnie makro, rentowności i nerwy przed kolejnymi decyzjami banków centralnych. Przy takich wycenach rynek reaguje na każdy komentarz, przewidywalne to jest
drobni sypia na strachu a gruby spokojnie zbiera, ubijanie kursu podręcznikowe
kto to teraz bierze po takim rajdzie, serio pytam?
Jeszcze chwila i niedźwiedzie będą oglądać plecy, pompa dopiero się rozkręca!
Ktoś ogarnia, czy ten spadek jest po jakimś konkretnym newsie?
fundy specjalnie przygaszaja kurs zeby zebrac od spanikowanych, potem odpala bez ostrzezenia
Wykres dziś jak naleśnik po obrocie, oby tylko nie przykleił się do patelni :D
Leci na północ, ja też dorzuciłem i nie zamierzam panikować!
Trump coś powie o cłach, rynek zrobi cofkę i już wszyscy szukają końca świata. Banki są teraz zakładnikiem makro, nie samej spółki