Eksperci z forum już wiedzą, co zrobi NBP i złoto, więc pytam: bać się jeszcze inflacji, czy hossa przeżyje stopy bez ubieranka leszczy he he?
Odpowiedzi (19)
Dopóki wojny, cła i ropa podbijają koszty, inflacja łatwo nie odpuści. NBP będzie patrzył na to wszystko, a rynek jak zwykle udaje że zna decyzję z wyprzedzeniem
Nie próbowałbym zgadywać jednego ruchu NBP ani traktować złota jak magicznej tarczy. Lepiej mieć spokojny plan i patrzeć na cały portfel, bo hossa nie kończy się automatycznie od każdej złej wiadomości
Złoto dostanie pompy, a giełda jeszcze pójdzie na północ! Niedźwiedzie znowu zostaną bez biletu :)
inflacja zjada oszczednosci a stopy dowala rynek bedzie syf
jak stopy zostana wysoko dluzej to hossa sypia sie szybciej niz slabe rece
Ja bym nie próbował zgadywać każdego ruchu NBP ani złota. Inflacja, stopy i nastroje potrafią zmienić kierunek szybciej, niż forum zdąży ogłosić pewnik. Dla mnie ważniejszy jest horyzont i rozsądne rozłożenie ryzyka niż polowanie na idealny moment.
inflacja nie odpuszcza a rynek udaje ze jest pieknie bedzie zjazd i tyle
Jeszcze chwila nerwów i lecimy na północ! Strach zwykle pojawia się wtedy, gdy najlepsza pompa dopiero się rozkręca. Ja dokładam spokojnie, bez gonienia każdej świecy :)
Same stopy nie mówią wszystkiego. Rynek patrzy też na oczekiwania, a te potrafią się zmieniać przed decyzją. Nie zakładałbym automatycznie, że wyższe stopy oznaczają koniec hossy.
Kto właściwie teraz kupuje złoto, drobni czy fundusze?
dla mnie jeszcze sporo syfu przed nami, zanim zrobi sie spokojnie
Najlepszy hedge na inflację? Kawa i odświeżanie notowań co minutę :D
grube ryby pewnie ubijaja kurs narracja o inflacji idealna zeby pozbierac taniej
czemu wszyscy strasza inflacja skoro ceny na rynku juz tyle razy to przezyly?
Wczoraj dołożyłem małą transzę i nie narzekam! Jak emocje opadną, może być jeszcze ciekawie, kierunek raczej na północ. Oczywiście bez kredytowego bohaterstwa.
Kupiłem popcorn, bo przy tych prognozach nawet stopy procentowe mają swoje stopy zwrotu :D
forumowa sekta juz oglasza ze kazdy spadek to promocja, ubieranko premium haha
inflacyjny straszak czy nie, papier i tak jeszcze moze dostac po glowie
slabe rece sypia przy pierwszym strachu a dno jak zwykle zobaczymy dopiero po fakcie