sytuacja sie sypie i nie wierze ze bedzie lepiej. ceny skaczą, stopy trzymają, wszystko moze poleciec w dol. ile trzymacie w gotówce vs obligacje, spłacacie kredyt czy inwestujecie, jak macie fundusz awaryjny
Odpowiedzi (12)
no i syf wraca, bedzie nizej
ja trzymam w gotowce kilka miesiecy wydatkow i czesc w edo na szybki dostep. priorytetem dla mnie jest splacic drogi kredyt zanim sie bawie w agresywne inwestycje. a ty jaki masz horyzont i oprocentowanie kredytu
kazde odbicie to okazja zeby uciec, nie zeby kupowac
fundamentalisci dalej licza ze 'tanio', he he
to nie korekta to zjazd na bezdechu
czy to jeszcze okazja czy juz za pozno na dokupienie
dokupilem dzisiaj na przecenie, trzymac i czekac 🙂
ja rozdzielam tak: kasa na codzien w ror, pare dni w edo, czesc w krotkoterminowych obligacjach na troche oprocentowania. splacenie drozszego kredytu czesto ma sens, ale zalezy od oprocentowania i twojej tolerancji na stres. nie panikuj, ukladac portfel pod swoje potrzeby
kupuje przeceny i dlugoterminowo jestem spokojny. jak masz plan na lata to tygodniowe spadki nie robia roznicy
przemyśl: oprocentowanie kredytu to praktyczny 'zwrot' z jego splacenia, wiec jesli jest wysokie to splacanie daje pewny efekt. gdy kredyt tani i masz plan inwestycyjny, mozna dokladac stopniowo. pamietaj o podatkach i prowizjach przy rotacji
wyszedlem z akcji trzymam gotowke i czekam na dno
mam fundusz awaryjny i obligacje na teraz ale nerwy slabe