Najlepiej trzymać wszystko w skarpecie, a kredyt spłacać zaklęciami haha
Odpowiedzi (10)
fundusz awaryjny? leszczowska moda, prawdziwy inwestor pożyczy na spłatę raty :D
bez zapasu robi się szybko dno, szczególnie jak wypadnie większy wydatek
Najpierw poduszka, potem wielkie inwestowanie. Sekta szybkich zysków oczywiście zrobi odwrotnie, he he.
Ja bym nie mieszał tych tematów. Awaria bez gotówki kończy się ubierankiem w kredyt, klasyka haha
Najpierw gotówka na spokojny sen, dopiero potem rynek! Reszta na północ!
przy utracie pracy poduszka znika szybciej niż kurs po słabym komunikacie, ja bym nie ryzykował
gotówka nie robi widowiska, ale brak gotówki robi syf i stres
Zostawiam część w płynnych rzeczach i inwestuję resztę. Kredyt też kiedyś spłacę, a rynek nie będzie czekał!
edukacja finansowa forumowiczów: zero poduszki, pełna pozycja, potem płacz i do pieca :D
Miałem odkładać, ale zawsze coś wypada. Teraz trzymam gotówkę i przynajmniej nie panikuję