te prowizje spready i podatki to syf wyszedlem juz bo na koncu i tak zostanie dno
Odpowiedzi (9)
Akumulujący czy wypłacający, nieważne — broker i fiskus zawsze znajdą swoją działkę, haha
A spread liczycie od razu przy zakupie, czy patrzycie tylko na prowizję brokera?
Czy przy ETF-ie na USA W-8BEN składa się raz na rachunku, czy trzeba go odnawiać co jakiś czas?
wszystko pieknie wyglada dopoki nie doliczysz spreadu i podatku potem zostaje gleba
Czy przy wypłacającym broker sam rozlicza zagraniczną dywidendę, czy trzeba to wpisywać ręcznie?
w8ben brzmi jak magia a potem i tak przychodzi pit i kolejne potrącenia syf nie inwestowanie
Akumulujący też nie jest za darmo. Koszty siedzą w środku, a przy wypłacającym dochodzi jeszcze papierologia i pilnowanie podatku
Przy wyborze sprawdziłbym osobno TER, prowizję brokera i spread, bo małe koszty potrafią się uzbierać. W-8BEN dotyczy amerykańskiego podatku u źródła, ale nie zastępuje polskiego rozliczenia. Przy ETF-ie akumulującym nie dostajesz dywidendy na konto, natomiast podatek może być potrącany już na poziomie funduszu. Najlepiej porównać konkretny ticker i dokumenty funduszu, a nie samą nazwę „acc” albo „dist”.
Ja biorę akumulujący i dokładam regularnie, mniej przelewów i mniej kombinowania z gotówką, w długim terminie może być spokojniej :)