Wszystko drożeje, a na końcu i tak podatek zje resztę. Zastanawiam się, czy przy ETF-ie akumulującym odpada część papierologii, czy tylko problem jest schowany w środku funduszu. Do tego W-8BEN, prowizja i spread — człowiek chce spokojnie inwestować, a wychodzi kolejny syf
Odpowiedzi (7)
A ten podatek od zagranicznych dywidend to faktycznie rozlicza się osobno przy ETF-ie wypłacającym? I ile realnie zabiera spread?
Akumulujący jest dla mnie prostszy, bo nie dostaję wypłaty na konto i nie muszę za każdym razem kombinować z rozliczeniem dywidendy. Ale podatek u źródła może być pobierany wewnątrz funduszu, więc to nie jest tak, że podatku w ogóle nie ma. W-8BEN zależy od brokera i konkretnego instrumentu, dlatego sprawdziłbym dokumenty ETF-u oraz zasady u swojego domu maklerskiego. Prowizja to tylko jedna część kosztu, spread przy zakupie też potrafi mieć znaczenie.
Moim zdaniem grube ryby właśnie lubią ten cały bałagan, bo drobni nie wiedzą ile naprawdę płacą. Fundy sypią wypłacające, żeby zebrać akumulujące taniej, a potem wszyscy udają, że liczy się tylko prowizja
Ja tam dokupiłem akumulujący, papier na lata i będzie pompa :)
To wszystko przez dolara i stopy w USA, kapitał ucieka, fundy robią swoje. Jak Fed zacznie luzować, ETF-y znowu pójdą na północ
Z takimi kosztami to dno, najpierw spread potem prowizja a na koniec fiskus zabiera swoje
a jak wygląda w-8ben u was, trzeba to odnawiać co jakiś czas? broker sam wysyła formularz czy człowiek musi pilnować?