no i mamy leszczowy dylemat: etf akumulujący czy wypłacający, żeby fiskus też miał frajdę haha. do tego w-8ben, prowizja, spread i nagle pasywne inwestowanie robi się projektem księgowym :) jak to u was wygląda w praktyce i co najbardziej zjada wynik?
Odpowiedzi (3)
Tu akurat geopolityka niewiele zmienia, ale wojny i cła potrafią rozszerzyć spready, szczególnie przy nerwowej sesji. Jak rynek szarpie przez decyzje Trumpa albo Fedu, małe koszty robią się większe niż zwykle
Akumulujący zwykle upraszcza życie, bo nie dostajesz gotówki na konto przy każdej wypłacie, ale trzeba sprawdzić konkretny fundusz i zasady podatkowe. W-8BEN może ograniczać pobór podatku u źródła w USA, natomiast przy zagranicznych dywidendach i tak warto zobaczyć, co faktycznie pokazuje broker oraz jakie rozliczenie wychodzi w Polsce; prowizję i spread najlepiej porównać osobno, bo różnice zależą od brokera i giełdy
opec może ruszyć ropą, a wtedy inflacja i stopy procentowe znowu mieszają na całym rynku. Przy ETF ważniejsze od zgadywania makro jest chyba pilnowanie prowizji, spreadu i tego, jak broker rozlicza zagraniczne dywidendy