DraftKings przy 24 USD po spadku o 33% od początku roku to dla mnie pompa i dokupiłem — kto jeszcze trzyma, bo lecimy na północ?!
Odpowiedzi (7)
syf sie sypie od kilku sesji, ja juz wyszedlem
Przy takiej zmienności nie podejmowałbym decyzji tylko na podstawie kilku czerwonych sesji. U mnie ważniejsze jest, jak duża to część portfela i czy akceptuję dalsze wahania.
Wczorajsze minus 3% i dzisiejsze kolejne minus 2% wyglądają słabo, ale same notowania nie mówią jeszcze, co będzie dalej. Ja bym nie szarżował z dokładaniem i poczekał na więcej konkretów, zamiast reagować na każdą sesję.
Dokupiłem przy tych poziomach, to jeszcze nie koniec historii — kierunek księżyc!
Żona pyta, czemu znowu patrzę na czerwony wykres. Mówię, że to nie strata, tylko bardzo długi zakład z losem :)
Fundamentaliści nadal widzą „spółkę roku”, a kurs robi ubieranko na raty, he he
Rajd na północ chyba skręcił na parking, haha. Jeszcze chwila i sekta będzie tłumaczyć, że każde dno to promocja :D