Dole po 13, a kurs robi dziś całe +0% — rajd życia, leszcze już pewnie liczą przyszłe kokosy haha. W pięć dni jest jednak -2%, a od początku roku -4%, więc co dalej: trzymać ten bananowy posąg czy odpuścić?
Odpowiedzi (14)
Słabo to wygląda, syf i powolna gleba zamiast odbicia. Wyszedłem już, bo tu chyba tylko słabe ręce zostaną
Przy takim ruchu nie ma co od razu panikować. Ja patrzę na całą tezę i horyzont, a nie na jedną sesję. Jeśli pozycja jest za duża, można przynajmniej ograniczyć stres przez lepsze rozłożenie portfela.
Na twoim miejscu nie podejmowałbym decyzji tylko po tych kilku procentach. Ważne, czy wiesz po co kupiłeś tę spółkę i co musiałoby się zmienić, żeby tę tezę zanegować. Bez planu każda sesja będzie wyglądała jak dramat.
Rynek teraz żyje makro, cłami i strachem o gospodarkę, więc nawet spokojne spółki dostają rykoszetem. Jak ropa i dolar robią swoje, to kursy potrafią stać w miejscu mimo braku nowej katastrofy
to juz wyglada jak powolna zjazdowka i slabe rece beda sypac
Dlaczego to tak kisi przy zerowej zmianie? Ktoś jeszcze widzi tu jakiś konkretny katalizator?
Ja tam widzę akumulację przed większym ruchem! Dzisiaj cisza, a potem może być pompa na północ. Trochę dobrałem, teraz czekam na swoje :)
Spokojnie, Dole nie będzie wiecznie dreptać w miejscu. Jak sentyment się odwróci, kierunek może być jeden — północ!
Warto też sprawdzić, jak duża jest ta pozycja względem całego portfela. Mały udział łatwiej przeczekać, a przy dużym każda sesja niepotrzebnie steruje emocjami. Ja nie robiłbym gwałtownych ruchów bez własnego planu.
jeszcze chwila i bedzie gleba, to odbicie to chyba zart
kazde takie niby odbicie tylko usypia czujnosc, potem znowu sypia i zostaje dno
dolar, cla i strach przed recesja robia teraz cala robote, inwestorzy uciekaja od ryzyka a reszta to tylko pretekst
Nie sugerowałbym się samym dzisiejszym zerem. Lepiej zobaczyć, czy za tym stoją wyniki i przepływy, czy tylko chwilowy sentyment. Ja poczekałbym na więcej danych, zamiast zgadywać po jednej sesji.
Jedna słabsza seria nie przesądza jeszcze o całej inwestycji, ale też nie ma sensu udawać, że jej nie widać. Ustal sobie wcześniej poziom ryzyka i trzymaj się planu, bo decyzje pod wpływem forum zwykle wychodzą drogo.