Myślę o strategii przy inwestowaniu wolnych środków i nie mogę się zdecydować: rozkładać wejście w czasie (DCA) czy włożyć wszystko naraz? Jak podchodzicie do stop-lossów — ustawialiście je w praktyce czy raczej trzymacie pozycje? I czy rebalansujecie portfel regularnie, czy tylko przy większych zmianach?
Odpowiedzi (4)
Ja częściej wybieram DCA, bo łatwiej psychicznie przy dużej zmienności. Stop-lossy stosuję tylko na bardziej ryzykownych pozycjach, a rebalans robię od czasu do czasu, gdy skład portfela mocno odbiega od założeń.
Wolę wejść jednorazowo, jeśli mam przekonanie o długoterminowym potencjale aktywa — mniej stresu z ciągłym kupowaniem. Stop-lossy mam, ale raczej szerokie, a rebalans traktuję jako narzędzie do kontroli ryzyka, nie jako obowiązek.
Zanim coś powiesz dalej, ważne: jaki masz horyzont inwestycyjny i w co konkretnie chcesz wejść? ETF, akcje czy coś bardziej ryzykownego — to mocno zmienia podejście.
Uważam, że stop-lossy potrafią czasem zrobić więcej szkody przy długoterminowym trzymaniu, więc najpierw pilnuję rozmiaru pozycji i planu wyjścia. Rebalans to według mnie kwestia osobistych zasad — jedni robią to często, inni praktycznie w ogóle.