Mizuho twierdzi, że obawy o wzrost kosztów wołowiny są przesadzone i nie wpłyną krótko‑terminowo na cogs txrh. Z drugiej strony to jednak realne ognisko choroby w Teksasie — czy restauracje z dużym udziałem wołowiny mogą naprawdę tego nie poczuć? Ktoś ma pomysł, które czynniki będą tu kluczowe: kontrakty, zapasy, logistyka, czy po prostu siła marki w przyciąganiu klientów?
Czy Texas Roadhouse ucierpi przez „New World Screwworm”, czy Mizuho przesadza?
GrubyPortfel· 17 czerwca 2026 07:46· 4