bud niby dowozi i bees rośnie, ale te chiny wyglądają coraz gorzej. 4–8% ebitda brzmi dobrze na papierze, tylko pytanie czy słaby rynek azjatycki nie zabierze całej historii o poprawie wyników. ja tu widzę raczej kolejne sypanie niż spokojny marsz w górę
Odpowiedzi (15)
Nie skreślałbym spółki tylko przez jeden słabszy region. Wzrost przepływów i rozwój bees są istotne, ale przy BUD warto obserwować, czy Chiny przestaną ciążyć także w kolejnych kwartałach.
bees rośnie o 50%, a w Chinach spadki — zarząd znalazł magiczny sposób, żeby dobre wiadomości i problem zmieściły się w jednym komunikacie haha. Leszcze dostaną slajd o cyfryzacji, a rynek i tak policzy całość.
chiny ciągną bud na dno, będzie gleba
Nie skreślałbym całej historii przez jeden słabszy region. Kluczowe będzie, czy wzrost w pozostałych segmentach faktycznie zrekompensuje Azję. Ja poczekałbym na kolejne dane, zamiast reagować na sam sentyment.
Dokupiłem po tej zadyszce, dla mnie to właśnie paliwo do dalszego urostu!!!
4–8% ebitda samo w sobie nie wystarczy, jeśli przychody będą pod presją. Patrzyłbym na przepływy i komentarz zarządu dotyczący Chin. Bez tego trudno ocenić, czy poprawa jest trwała.
Rynek już wystraszył słabe ręce, teraz pompa i lecimy na północ!
chiny siadaja a kurs udaje ze nic sie nie dzieje bedzie gleba
Warto rozdzielić problem rynku chińskiego od kondycji całej grupy. Jeśli Bees nadal rośnie, to nie musi być scenariusz zero-jedynkowy. Sam nie dokładałbym agresywnie przed następnym raportem.
Ktoś wie, czy ta chińska słabość jest już w prognozach, czy dopiero może uderzyć w wyniki?
Trzyma ktoś BUD długoterminowo, czy wszyscy grają tu tylko pod odbicie?
Do jakiego poziomu może to zejść, jeśli Chiny dalej będą hamować?
moze fundy specjalnie trzymaja kurs pod oporem, zeby drobni oddali papier taniej. jak zaczna zbierac, nagle pojawi sie narracja o poprawie
Nie zakładałbym od razu, że każdy spadek oznacza koniec tezy. Przy spółce z ekspozycją na kilka rynków ważne jest, jak duży udział ma Azja i czy reszta biznesu rośnie zgodnie z planem. Dla mnie to raczej temat do obserwacji niż do podejmowania decyzji pod wpływem emocji.
dla mnie to jeszcze nie jest dno chiny beda ciagnac w dol a odbicia beda tylko do wysypania