kurs 15, dziś aż +0%, czyli londyńskie kreciki chyba świętują haha. od początku roku +7%, więc pytanie czy to już wielki powrót brytyjskiego rynku, czy tylko ubieranko leszczy w wersji klimatycznej. trzymać dalej, czy sprzedawać zanim sekta od paryskiego ładu znowu zacznie liczyć każdy procent?