Kto tu jeszcze wierzy w odbicie, ten chyba lubi patrzeć jak kapitał topnieje. Booking po 172 i dziś kolejne -3%, a od początku roku już -18% — to nie wygląda na zwykłą zadyszkę. Wyniki były 4 sierpnia, ale rynek najwyraźniej dalej sypie, więc co dalej: trzymać czy uciekać zanim będzie większa gleba
Odpowiedzi (7)
Nie podejmowałbym decyzji wyłącznie po jednej sesji i samym procencie od początku roku. Sprawdziłbym, czy po wynikach zmieniły się perspektywy spółki, a nie tylko sentyment. Przy takiej zmienności lepiej mieć wcześniej ustalony poziom ryzyka niż działać pod wpływem paniki.
Te -18% wygląda źle, ale samo w sobie nie mówi jeszcze, gdzie jest dno. Rynek może dalej dyskontować coś, czego nie widać w samym wykresie, dlatego dla mnie ważne będą komentarze zarządu i kolejny raport. Jeśli ktoś ma za dużą pozycję, rozsądniej chyba najpierw ocenić jej wpływ na cały portfel, zamiast obstawiać jeden scenariusz.
Kurs się otrząśnie, fundamenty nie znikają, ja spokojnie dokładam i czekam na północ!
wykres czerwony jak rachunek za prąd, inwestor znów pije kawę na kredyt :D
Tu już pachnie dnem i słabe ręce będą sypać bez końca
Kolejna gleba wygląda całkiem realnie, wyszedłem wcześniej i na razie nie żałuję
Fundy ubijają kurs, sypią żeby zebrać taniej od spanikowanych drobnych