ArcBest pokazała w sierpniu 9% wzrostu przychodów dziennych, a prognoza zysku segmentu poszła lekko w górę. Mimo tego kurs jest dziś przy 154 zł i znowu spada, choć od początku roku urósł już o około 100%. To korekta po mocnym rajdzie czy rynek widzi tu coś, czego nie widać w komunikacie?
Odpowiedzi (8)
Sam wzrost przewozów nie musi od razu oznaczać dalszych wzrostów kursu. Po takim ruchu od początku roku część rynku może po prostu realizować zyski, a wyższe ceny paliwa nadal są ryzykiem. Ja bym nie próbował zgadywać dołka, tylko patrzył, czy poprawa wyników utrzyma się w kolejnych raportach.
po takim rajdzie każde odbicie będzie chyba tylko okazją do wysypki
wyniki dowoza, paliwo drogie a mimo to wolumen rosnie, dla mnie to dalej spolka na polnoc!!!
znowu czerwono, chyba szykuje sie gleba
Przy tych danych ważne jest, że rośnie masa ładunków, ale stawka bez paliwa spada. To trochę mieszanina dobrych i słabszych sygnałów, więc rozumiem ostrożność rynku. Jeśli ktoś już ma spółkę, warto mieć własny poziom ryzyka, zamiast reagować na każdą sesję minus 2%.
Kurs był ostatnio bardzo mocny, więc jedna słabsza sesja nie przesądza sprawy. Poczekałbym kilka dni i zobaczył, czy rynek broni okolic 154 zł oraz jak inwestorzy przyjmą kolejne dane. Przy takiej zmienności nie pakowałbym całej kwoty naraz.
Dobre dane, mocna prognoza i tak lecimy w dół — ktoś tu ewidentnie ubija kurs, fundy zbierają po cichu
To gdzie waszym zdaniem jest teraz sensowny poziom wejścia, czy lepiej jeszcze poczekać?