alamo kręci się koło 170 i wygląda to jak kompletna niemoc Dziś niespełna procent na plusie, ale w pięć dni nadal lekko pod kreską, a od początku roku praktycznie bez zmian Wyszedłem już, bo zaraz znowu sypną i będzie gleba — co dalej, trzymać czy odpuścić
Odpowiedzi (16)
Nie sugerowałbym się samym dzisiejszym ruchem. Kurs jest blisko 170, ale skoro w krótszym terminie lekko spada, a od początku roku stoi praktycznie w miejscu, to trudno mówić o wyraźnym kierunku. Ja bym najpierw ustalił, po co trzymam tę spółkę i jaki poziom ryzyka akceptuję, zamiast reagować na każdą małą zmianę.
Trzymajcie się planu zarządu, na pewno tym razem kurs sam znajdzie północ haha
Ja tam dokupiłem, bo takie marazmy często kończą się wystrzałem — na północ!!!
Patrzę na to ubijanie kursu i mam wrażenie, że gruby zbiera od zniecierpliwionych
Dorzuciłem małą paczkę, bo spółka roku nie rodzi się w jeden dzień, pompa jeszcze przyjdzie!
ropa i makro mieszają teraz wszystkim, dopóki na świecie nerwowo to takie spółki będą kręcić się w miejscu
tu nie ma odbicia tylko zjazd w zwolnionym tempie
Leszcze jeszcze czekają na cud, a kolejne dno coraz bliżej
trzymałem wystarczająco długo, wyszedłem i przynajmniej mam spokój
ja już odpuściłem wcześniej, przy takim marazmie kapitał się tylko kisi
Każde odbicie może tu służyć do wyjścia, bo fundamenty na wykresie nie pomagają
kazde odbicie od razu gaszone, szorty chyba pilnuja zeby kurs nie ruszyl
Spokojnie, jeden słabszy tydzień nie przesądza o kierunku. Ja obserwowałbym wolumen i najbliższy raport, zamiast reagować na każdą małą sesję.
Ubieranko trwa, a sekta dalej woła o trzymanie haha; z tego już jest forumowe pośmiewisko
Kurs stoi, więc oczywiście trzeba ogłosić koniec spółki haha; jutro kreciki pewnie znajdą nową teorię
Nie mam tu mocnej opinii, bo sam ruch wokół 170 niewiele mówi. Jeśli ktoś wyszedł, warto po prostu ustalić sobie poziom, przy którym wróci do tematu, zamiast podejmować decyzje pod wpływem jednej sesji.