Rating w liczbach
Rating kredytowy to ocena, jak prawdopodobne jest, że dłużnik (państwo lub firma) spłaci swoje obligacje. Wystawiają je trzy wielkie agencje: S&P, Moody's i Fitch. Im wyższy rating, tym bezpieczniejsza obligacja — i tym niższe odsetki płaci, bo inwestorzy godzą się na mniejszy zysk w zamian za większe bezpieczeństwo.
Skala ratingów
| S&P / Fitch | Moody's | Znaczenie |
|---|---|---|
| AAA | Aaa | najwyższa jakość (np. Niemcy, kiedyś USA) |
| AA | Aa | bardzo bezpieczne |
| A | A | solidne |
| BBB | Baa | jeszcze „investment grade" — dolna półka bezpiecznych |
| BB | Ba | spekulacyjne — początek „śmieciowych" |
| B / CCC | B / Caa | wysokie ryzyko bankructwa |
| D | C | bankrut (default) — nie spłaca |
Najważniejsza granica: investment grade vs śmieciowe
Cały rynek dzieli się w jednym punkcie: na BBB− / Baa3. Wszystko od tego poziomu w górę to investment grade („klasa inwestycyjna") — obligacje uznawane za bezpieczne, które mogą kupować fundusze emerytalne. Wszystko poniżej to high yield albo potocznie „obligacje śmieciowe": płacą wyższe odsetki, ale z realnym ryzykiem, że dłużnik nie odda pieniędzy (osobny wpis).
Co rating mówi inwestorowi
Rating to skrót informacji o ryzyku. Obligacja AAA da ci mało odsetek, ale prawie na pewno odda kapitał. Obligacja BB kusi wysokim oprocentowaniem, bo musi zapłacić za swoje ryzyko. Reguła jest prosta: jeśli coś płaci dużo więcej niż obligacje skarbowe, to nie dlatego, że to „okazja" — tylko dlatego, że rynek wycenia realne ryzyko niespłacenia.
Ograniczenia — nie ufaj ratingom ślepo
- Agencje się mylą. W 2008 r. wiele toksycznych papierów miało rating AAA tuż przed krachem. Rating to opinia, nie gwarancja.
- Ratingi są opóźnione. Agencje często obniżają ocenę dopiero, gdy problem jest już widoczny — rynek zwykle wie wcześniej (po spadku ceny obligacji).
- Konflikt interesów. Agencjom płaci emitent, którego oceniają — to budzi pytania o niezależność.
Argument za i przeciw — kierowanie się ratingiem
Za: szybki, czytelny skrót ryzyka; pozwala odsiać najbardziej ryzykownych dłużników i zrozumieć, dlaczego coś płaci więcej.
Przeciw: to opinia, nie pewnik; bywa spóźniona i obarczona konfliktem interesów. Sam rating nie zastępuje patrzenia na cenę obligacji i finanse emitenta.