Trump znów naciska na Fed w sprawie stóp procentowych
Do końca 2026 roku pozostało pięć miesięcy, a amerykański rynek akcji ma za sobą kolejny bardzo dobry rok. Od początku roku indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 10%, szeroki indeks S&P 500 zyskał 9%, a napędzany innowacjami Nasdaq Composite urósł o 7%.
Ponadprzeciętne roczne stopy zwrotu nie są niczym nowym podczas prezydentury Donalda Trumpa. Choć giełda zwykle rośnie za kadencji większości prezydentów, główne indeksy Wall Street osiągały za Trumpa wyższe średnioroczne wyniki niż za większości prezydentów od końca lat 90. XIX wieku. Ta tendencja może jednak wkrótce się odwrócić, jeśli Rezerwa Federalna zacznie podnosić stopy procentowe.
Federalny Komitet do spraw Operacji Otwartego Rynku (FOMC) jest 12-osobowym organem odpowiedzialnym za ustalanie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Działa niezależnie w ramach amerykańskiego rządu, ale nie powstrzymało to prezydenta Trumpa przed publiczną krytyką nowego przewodniczącego Fedu Kevina Warsha oraz FOMC za decyzje dotyczące stóp procentowych.
### Donald Trump regularnie krytykuje przewodniczącego Fedu i FOMC
Wkrótce po zaprzysiężeniu na drugą, nie następującą bezpośrednio po pierwszej kadencję, które odbyło się 20 stycznia 2025 roku, Trump rozpoczął publiczny spór z ówczesnym przewodniczącym Fedu Jerome’em Powellem. To Trump powołał Powella podczas swojej pierwszej kadencji.
Kierowany przez Powella FOMC sześciokrotnie obniżał docelowy przedział stopy funduszy federalnych od września 2024 do grudnia 2025 roku. Obecnie wynosi on od 3,5% do 3,75%. Prezydent wielokrotnie twierdził jednak, że stopy procentowe powinny zostać obniżone do 1% lub niżej.
Trump nie przedstawił szczegółowych argumentów uzasadniających naciski na niższe stopy. Tańszy kredyt mógłby jednak przynieść trzy główne efekty:
- niższe koszty finansowania prawdopodobnie pobudziłyby zatrudnienie, co mogłoby obniżyć stopę bezrobocia;
- łatwiejszy dostęp do kapitału przyspieszyłby rozwój centrów danych dla sztucznej inteligencji (AI), który był najważniejszym czynnikiem napędzającym giełdę;
- niższe koszty pożyczek ułatwiłyby Stanom Zjednoczonym obsługę długu publicznego o wartości 39,7 bln USD według stanu na 28 lipca.
Jeśli ktoś zakładał, że zaprzysiężenie 22 maja Kevina Warsha, wskazanego przez Trumpa następcy Powella, zakończy krytykę amerykańskiego banku centralnego, szybko okazało się, że był w błędzie.
Zaledwie kilka godzin po ceremonii zaprzysiężenia Warsha w Białym Domu Trump powiedział podczas spotkania ze słuchaczami lokalnej uczelni wyższej w Nowym Jorku: „Szybko obniżymy stopy procentowe… wszyscy będą zadowoleni”.
2 lipca, w rozmowie z Joe Kernenem z CNBC przeprowadzonej w Białym Domu, prezydent stwierdził o Warshu: „Ma Radę, która jest być może trochę wrogo nastawiona… i być może Radę, która chce robić niewłaściwe rzeczy”.
W ubiegłym tygodniu Trump po raz kolejny publicznie skrytykował FOMC. Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One powiedział:
„Kevin jest fantastyczny, ale ma Radę, a jej członkowie są bardzo upolitycznieni… Potrzebna jest zgoda niektórych osób, które być może mają złe intencje. Stopy powinny zostać obniżone. Ten kraj mógłby osiągać wzrost PKB na poziomie 8%, 9%, 10%, 12%. Tak powinno być”.
Trump przedstawia decydentów FOMC jako osoby hamujące amerykańską gospodarkę. Tymczasem to jego własna polityka utrudnia bankowi centralnemu walkę z inflacją.
### Polityka Trumpa jest powodem, dla którego stóp nie można obniżyć
Pewien poziom inflacji jest normalny i korzystny dla rozwijającej się gospodarki. Gdy wydatki konsumentów rosną, firmy powinny mieć umiarkowaną możliwość podnoszenia cen swoich towarów i usług.
Dwa posunięcia Trumpa sprawiły jednak, że inflacja liczona za ostatnie 12 miesięcy wyraźnie przekroczyła utrzymywany od lat cel FOMC na poziomie 2%.
Pierwszym czynnikiem są cła i polityka handlowa Trumpa. Choć w lutym 2026 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych unieważnił szerokie globalne cła oraz wyższe cła odwetowe prezydenta, Trump i jego administracja wykorzystali inne przepisy, aby ponownie nałożyć szerokie cła na dziesiątki państw.
Cła na nieukończone towary importowane, takie jak stal, mogą zwiększać koszty produkcji. Firmy przenoszą następnie te koszty na konsumentów.
Drugim, znacznie silniejszym czynnikiem jest wojna z Iranem prowadzona przez administrację Trumpa. Wkrótce po wyrażeniu przez Trumpa zgody na ataki na Iran ten kraj zamknął cieśninę Ormuz dla większości statków handlowych. Każdego dnia przez cieśninę Ormuz przepływa około jedna piąta światowego handlu płynnymi produktami naftowymi.
Największe zakłócenie dostaw energii we współczesnej historii doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen paliw, a inflacja liczona za ostatnie 12 miesięcy sięgnęła w maju trzyletniego maksimum na poziomie 4,2%.
Żadne z tych działań prezydenta nie daje szybkiego rozwiązania problemu podwyższonej inflacji. Trump nadal chce wykorzystywać cła do wspierania krajowej produkcji, a inflacyjne skutki wojny z Iranem zaczęły przenosić się na całą gospodarkę.
W tej sytuacji Kevin Warsh i pozostali członkowie FOMC mają niewielkie pole manewru. Muszą poważnie rozważyć cykl podwyżek stóp procentowych, aby ustabilizować ceny.
Wyższe stopy mogą poważnie zaszkodzić Wall Street. Rozbudowa centrów danych dla sztucznej inteligencji jest częściowo finansowana emisją długu przez przedsiębiorstwa. Jeśli pożyczanie pieniędzy stanie się droższe, a rozwój tej infrastruktury wyraźnie zwolni, inwestorzy mogą ponownie ocenić tempo wzrostu sektora AI oraz bardzo wysokie wyceny spółek związanych ze sztuczną inteligencją i całego rynku.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.