SpaceX wyceniane na 2,1 bln USD mimo strat. Co to oznacza dla inwestorów?
SpaceX zadebiutował na giełdzie 12 czerwca po cenie 135 USD za akcję. Firma pozyskała w ramach IPO 75 mld USD, co była największą ofertą tego typu w historii.
Po kilku tygodniach od debiutu spółka była wyceniana na ok. 2,1 bln USD. Tak wysoka wartość dotyczyła dotąd tylko nielicznych firm, które osiągały już wielomilionowe zyski, gdy dochodziły do takiej kapitalizacji.
W przypadku SpaceX sytuacja jest inna. Straty z 2025 r. i pierwszego kwartału 2026 r. sumują się do tzw. trailing net loss (łącznej straty za ostatnie dwanaście miesięcy) na poziomie ok. 9,4 mld USD. W tym samym ujęciu przychody wynosiły ok. 19,3 mld USD.
Kluczowe jest jednak, skąd biorą się straty. Z opublikowanych w dokumentach IPO danych wynika, że w 2025 r. SpaceX osiągnął przychody 18,7 mld USD (wzrost o 33% rok do roku) i poniósł stratę 4,9 mld USD. W I kwartale 2026 r. firma straciła kolejne 4,28 mld USD.
Najważniejsze źródło zarobków to Starlink — satelitarny internet. W 2025 r. Starlink wygenerował 11,4 mld USD przychodów, czyli ok. 61% całkowitych przychodów SpaceX, i osiągnął 4,4 mld USD zysku operacyjnego.
Straty nie wynikają więc z całego biznesu, tylko z kosztów ponoszonych „dookoła” Starlinka. SpaceX finansuje m.in. program rakiety Starship, w ramach którego wydaje ok. 3 mld USD rocznie na badania i rozwój. Dodatkowo ponosi bardzo wysokie koszty obliczeń związane z działalnością AI. W praktyce oznacza to, że jeden dobrze zarabiający segment finansuje dwa duże przedsięwzięcia obciążone kosztami.
Taka wycena nakłada bardzo konkretne oczekiwania. Przy wartości ok. 2,1 bln USD spółka handluje na poziomie ponad 100 razy swoich trailing revenue, czyli przychodów z ostatnich dwanaście miesięcy (nie zysków, tylko przychodów). Żeby utrzymać taką wycenę, potrzebny jest scenariusz, w którym Starlink wciąż zwiększa skalę i marże przez kolejne lata, a rozwój Starship z czasem przełoży się na istotnie tańszy dostęp do przestrzeni kosmicznej. Równie ważne jest też to, czy inwestycja w AI uzasadni ponoszone straty, które nie maleją.
Zebrało się też sporo czasu na „dowiezienie” planów. Wpływy z IPO — 75 mld USD — dają finansowy bufor, ale nie zmieniają tego, co musi się wydarzyć w wynikach operacyjnych.
Spółka nie podała jeszcze daty pierwszego raportu kwartalnego jako spółka publiczna. Oczekuje się, że raport trafi w tym lato i pokaże nowe dane po IPO, w tym m.in. to, czy Starlink wciąż rośnie i jak kształtują się jego marże, oraz jak szybko rosną wydatki na Starship i AI.
Główne pytanie pozostaje więc takie samo, jak sugeruje nagłówek: inwestorzy powinni się tym interesować nie dlatego, że sama strata automatycznie dyskwalifikuje spółkę, ale dlatego, że tak wysoka cena akcji odzwierciedla już bardzo mocne założenia co do przyszłości. SpaceX jeszcze nie opublikował pojedynczego kwartalnego raportu jako firma notowana publicznie, a część ryzyk jest nadal ściśle powiązana z kierunkiem zarządzania i realizacją planów.
W kolejnych raportach kwartalnych rynek będzie szukał odpowiedzi na pytania, których nie da się w pełni rozstrzygnąć na etapie dokumentów IPO.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.