Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SpaceX spada po debiucie: strateg radzi myśleć jak Woody, nie Buzz Lightyear

Redakcja InwestHub · 23 czerwca 2026 17:23

Akcje SpaceX (SPCX) schładzają entuzjazm po debiucie giełdowym. Spółka zanotowała trzecią z rzędu sesję strat, a łączny spadek w tym okresie wyniósł około 24%. Przed startem notowań kurs był bliski zejścia poniżej 150 USD za akcję — po raz pierwszy na tym poziomie. To odniesienie nawiązuje do ceny z IPO.

W trakcie notowań akcje były około 147,5 USD. Jeszcze niedawno kurs znajdował się powyżej 225 USD za walor, co oznacza, że inwestorzy, którzy kupili po tej wycenie, są obecnie na minusie. Z kolei osoby, które weszły do spółki po 135 USD (cena IPO ogłoszona w czwartek po południu, jeszcze przed rozpoczęciem notowań), są nadal na plusie.

Kapitalizacja rynkowa SpaceX wynosi obecnie ok. 2 bln USD. Oznacza to, że spółka skasowała dotąd ponad 600 mld USD. W ujęciu tygodniowym oznacza to też istotny cofnięcie: przed tygodniem wycena sięgała prawie 3 bln USD, a SpaceX wyprzedzało w zestawieniach m.in. Amazon i Microsoft.

W rozmowie o perspektywach pojawił się wątek podwyższania kapitału. Spółka pozyskuje kolejne 20 mld USD, a część obserwatorów interpretuje ostatnie ruchy kursu jako efekt działań korporacyjnych, a nie wyłącznie planów inwestycyjnych związanych z programem marsjańskim. Jak podkreślono, firma ma też „normalne” potrzeby operacyjne i bieżące wyzwania.

Strateg przekazał inwestorom wskazówkę, by podchodzić do tej historii spokojniej — „myśleć jak Woody w Toy Story, a nie jak Buzz Lightyear”. Argumentował, że IPO w dłuższym horyzoncie często wypada gorzej: w ciągu trzech lat po wejściu na giełdę takie spółki przeciętnie notują słabsze wyniki, szczególnie gdy są wycenione na więcej niż 40 razy przychody (cena do sprzedaży), mają ponad 100 mln USD przychodów i jednocześnie pozostają w stracie. W ocenie stratega SpaceX spełnia wszystkie te warunki.

Zwrócono także uwagę na to, jak mocno była „nagłośniona” sama oferta oraz strukturę transakcji — m.in. publiczny free float na poziomie 5% i etapowane wyjścia insiderów, którzy mogą sprzedawać w czasie. W tej sytuacji pojawia się presja podażowa i większe ryzyko rozjazdu między oczekiwaniami rynku a rzeczywistą trajektorią.

Wątek porównania do Tesli pojawił się wprost. Część inwestorów zastanawia się, czy zamiast SpaceX wejście w podobną tematykę może być realizowane przez Tesla. Wskazano, że Wall Street oczekuje połączenia obu spółek w przyszłości — chodzi o kwestię czasu. Dan Ives z Wedbush ocenił, że istnieje około 80% szans, iż do połączenia dojdzie w przyszłym roku.

Choć te firmy różnią się działalnością, momentem wspólnym ma być obszar AI. Tesla — jak opisano — coraz mniej kojarzy się wyłącznie z producentem aut elektrycznych, a bardziej z firmą rozwijającą robotykę, systemy autonomiczne oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Z kolei SpaceX tworzy rakiety, ale jednocześnie planuje budowę centrów danych w przestrzeni kosmicznej, co również lokuje jej aktywność w szerszym kontekście AI.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.