Ropa blisko 100 USD, obawy o stopy Fed i napięcia wokół Iranu
Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe poruszały się we wtorek w różnych kierunkach. Inwestorzy wrócili na rynek po poniedziałkowym święcie Labor Day i musieli zmierzyć się z nowymi obawami dotyczącymi rosnących cen ropy, ponownego wzrostu inflacji, wyższych rentowności obligacji oraz możliwości podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w przyszłym tygodniu.
Niepewność zwiększyły napięcia na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy analizowali także lepszy od oczekiwań raport o zatrudnieniu w USA za sierpień.
Kontrakty na indeksy w USA mieszane, wracają obawy o podwyżkę stóp
We wtorek rano kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy poruszały się w różnych kierunkach po powrocie inwestorów do handlu po poniedziałkowym święcie Labor Day.
Kontrakty na Dow Jones spadały o 0,8 proc., do 53 013 punktów. Kontrakty na S&P 500 zniżkowały o 0,3 proc., do 7 691,3 punktu. Kontrakty na Nasdaq 100 pozostawały bez zmian na poziomie 29 593 punktów.
Lepszy od oczekiwań raport o zatrudnieniu w USA za sierpień zwiększył obawy, że amerykańska gospodarka wciąż jest na tyle silna, by utrzymać stopy procentowe na podwyższonym poziomie.
Jednocześnie rosnące ceny ropy i ponowne napięcia na Bliskim Wschodzie zwiększyły ryzyko kolejnej fali inflacji.
Dane ADP, aukcja obligacji i wyprzedaż na rynku długu w centrum uwagi
Inwestorzy otrzymają kolejny sygnał z amerykańskiego rynku pracy w postaci cotygodniowego raportu ADP Employment Change. Wykorzystuje on czterotygodniową średnią kroczącą zatrudnienia w sektorze prywatnym, aby dostarczyć bardziej aktualnego obrazu sytuacji na rynku pracy.
Departament Skarbu USA przeprowadzi również aukcję trzyletnich obligacji. Popyt na oferowany dług pokaże, jak duże jest zainteresowanie inwestorów amerykańskimi obligacjami skarbowymi i jakie są ich oczekiwania dotyczące stóp procentowych.
Aukcja odbędzie się w czasie presji na światowych rynkach obligacji, która podnosi koszty finansowania rządów. Ceny obligacji i ich rentowności poruszają się w przeciwnych kierunkach. Gdy inwestorzy sprzedają obligacje, ich rentowność rośnie.
Amerykański dług publiczny przekroczył już 40 bln USD. Rząd regularnie emituje obligacje skarbowe, aby finansować wydatki i refinansować istniejące zadłużenie. Gdy inwestorzy żądają wyższej rentowności za zakup tego długu, rosną koszty finansowania państwa.
Wyższe rentowności obligacji skarbowych wpływają nie tylko na rząd. Oddziałują również na oprocentowanie kredytów hipotecznych, koszty finansowania przedsiębiorstw oraz stopę dyskontową używaną przez inwestorów do wyceny akcji. Trwały wzrost rentowności może sprawić, że akcje staną się mniej atrakcyjne, szczególnie w przypadku spółek, których wyceny w dużym stopniu zależą od przyszłego wzrostu.
Donald Trump uderza w Bombardier i stawia amerykańską sprzedaż spółki pod znakiem zapytania
W poniedziałek prezydent Donald Trump wezwał do natychmiastowego zakończenia sprzedaży samolotów Bombardiera w USA. Oznaczałoby to ryzyko odcięcia kanadyjskiego producenta od rynku odpowiadającego za ponad połowę jego przychodów.
Bombardier, którego akcje są notowane w USA pod tickerem BDRAF, może ponieść znaczące straty finansowe, jeśli ten postulat zostanie zrealizowany. Oczekuje się, że w 2026 roku spółka osiągnie około 10,2 mld USD przychodów. Oznacza to, że ponad połowa jej ekspozycji na rynek amerykański może odpowiadać za około 5 mld USD rocznej sprzedaży.
Trump już wcześniej wykorzystywał cła, ograniczenia handlowe i groźby wobec zagranicznych firm jako narzędzia w negocjacjach. Z tego powodu jego najnowsze wypowiedzi są istotne dla inwestorów, nawet zanim zostaną ogłoszone konkretne działania administracyjne.
Jeśli Bombardier straci znaczący dostęp do rynku USA, inwestorzy mogą ponownie ocenić perspektywy przychodów i zysków spółki. Sytuacja pokazuje też, że zmiany w amerykańskiej polityce handlowej mogą szybko wpłynąć na firmy prowadzące dużą część działalności na rynkach zagranicznych.
Iran grozi utworzeniem strefy wykluczenia morskiego w Zatoce Perskiej
Napięcia geopolityczne pozostały wysokie po tym, jak Iran zagroził odpowiedzią na określaną przez siebie „wojnę gospodarczą” USA poprzez utworzenie strefy wykluczenia morskiego obejmującej całą Zatokę Perską.
Mohsen Rezaei, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, powiedział, że Iran przekazał jasne ostrzeżenie poprzez swoje ostatnie ataki rakietowe. Dodał, że każda kolejna presja gospodarcza spotka się z utworzeniem strefy wykluczenia rozciągającej się przez Zatokę w kierunku granic amerykańskiej blokady.
Powiedział również, że stanowisko Iranu wobec amerykańskich okrętów wojennych i baz wojskowych zostało „zasadniczo zmienione”.
Dodatkowo ataki wspieranych przez Iran sił Huti na Arabię Saudyjską zwiększyły obawy o bezpieczeństwo infrastruktury energetycznej i szlaków żeglugowych w regionie.
Zatoka Perska ma kluczowe znaczenie dla globalnych dostaw energii. Zakłócenia w transporcie morskim mogłyby podbić ceny ropy, zwiększyć inflację i utrudnić bankom centralnym obniżanie stóp procentowych. W ten sposób napięcia na Bliskim Wschodzie bezpośrednio wpływają na wyceny akcji.
Ropa drożeje trzecią sesję z rzędu i zbliża się do 100 USD za baryłkę
Ceny ropy rosły we wtorek trzecią sesję z rzędu. Ropa Brent drożała o 1,4 proc., osiągając najwyższy poziom od sześciu tygodni i zbliżając się do 100 USD za baryłkę. Jest to poziom psychologiczny uważany przez inwestorów za ważny. Brent była ostatnio notowana w pobliżu 99 USD za baryłkę, ponieważ nasilające się napięcia między USA a Iranem zwiększyły obawy o dalsze zakłócenia regionalnych dostaw energii.
Poziom 100 USD ma znaczenie nie tylko dlatego, że jest okrągłą liczbą. Trwały wzrost powyżej tej bariery sygnalizowałby, że najnowszy geopolityczny szok podażowy staje się większym zagrożeniem dla inflacji, szczególnie jeśli ceny utrzymają się wysoko przez kilka tygodni.
Wyższe ceny ropy przekładają się na koszty benzyny, transportu i produkcji, wywierając presję na wzrost inflacji. Jeśli Brent przebije 100 USD i pozostanie powyżej tego poziomu, inwestorzy mogą zacząć zakładać ostrożniejsze podejście Rezerwy Federalnej i utrzymywanie wyższych stóp procentowych przez dłuższy czas.
Mogłoby to dodatkowo obciążyć rynek akcji, zwłaszcza wrażliwe na stopy procentowe spółki technologiczne i wzrostowe. Jednocześnie producenci energii mogliby skorzystać na wyższych cenach ropy.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.