PepsiCo Beverages kończy działalność magazynową w zakładzie przy 510 W. Skelly Drive w Tulsa. Zmiana ma wejść w życie 15 listopada i obejmie 184 miejsca pracy.
Według zawiadomienia Worker Adjustment and Retraining Notification (WARN) zamknięcie będzie miało charakter trwały. Dotknie niemal wszystkich pracowników magazynu zatrudnionych w tym miejscu w dniu 15 listopada 2026 roku lub wcześniej.
Jednocześnie pozostała część zakładu ma pozostać otwarta. Produkcja napojów będzie nadal prowadzona w dotychczasowej lokalizacji.
Największa grupa zwalnianych to 63 pracowników magazynu oraz 57 operatorów wózków widłowych.
Zwolnienia obejmują też:
- 16 osób na stanowiskach kasjerów kontrolnych,
- 13 specjalistów ds. kontroli zapasów,
- 12 osób na stanowiskach brygadzistów oraz koordynatorów, a także innych pracowników łańcucha dostaw.
PepsiCo Beverages U.S. poinformowało, że firma przenosi obsługę magazynu do nowego obiektu w okolicy Tulsly (Tulsa), aby lepiej wspierać klientów i konsumentów. Spółka dodała też, że produkcja będzie kontynuowana w obecnym zakładzie.
W komunikacie zaznaczono, że PepsiCo zobowiązuje się traktować pracowników, których dotkną zwolnienia, z „najwyższą troską”. Zapowiedziano m.in. pomoc w aplikowaniu do pracy u nowego operatora logistycznego, kontynuację wynagrodzeń i świadczeń w zależności od stażu pracy, wsparcie w okresie przejściowym oraz wsparcie w rozwoju kariery.
WARN wskazuje także, że PepsiCo pracuje nad tym, aby przenieść pracowników do innych miejsc pracy w zakładzie w Tulsa lub w pobliskich obiektach.
Firma nie podała jednak, gdzie dokładnie ma działać nowy magazyn ani kto będzie obsługiwał logistykę. Nie ujawniła też, ilu pracowników będzie mogło znaleźć inne role.
Zmiany w magazynach PepsiCo idą dalej niż sama Tulsa
Przekształcenia w sieci magazynów i dystrybucji PepsiCo w USA nie ograniczają się do Tulsly. W czerwcu Frito-Lay zamknęło magazyn w Rancho Cucamonga w Kalifornii, likwidując 248 stanowisk związanych z logistyką i dystrybucją.
Produkcja w tej lokalizacji zakończyła się już w 2025 roku, ale magazyn i dystrybucja działały do tego roku.
W maju zamknięto też magazyn Frito-Lay w Orlando, co dotknęło 46 pracowników. Wcześniej, w listopadzie 2025 roku, w pobliżu wyłączono zakład produkcyjny i magazyn, które zlikwidowały 454 miejsca pracy.
W każdym z tych przypadków okoliczności były inne. Wspólnym mianownikiem są jednak działania polegające na konsolidowaniu lub przenoszeniu pracy w wybranych częściach amerykańskiej sieci zamiast utrzymywania wszystkich dotychczasowych lokalizacji.
W przypadku Tulsly decyzja dotyczy wężej samej części magazynowej, ponieważ zakład produkcyjny nie zamyka się. Dla pracowników, których zadania polegają na składowaniu, sprawdzaniu i przemieszczaniu towarów, skutkiem jest utrata pracy.
PepsiCo testuje nowy model dystrybucji
W komentarzach do wyników PepsiCo CEO Ramon Laguarta tłumaczył, że firma przygląda się bliżej swoim magazynom, systemom transportu i trasom dostaw. Podczas 9 lipca, w trakcie calla po wynikach za II kwartał 2026, podkreślił, że PepsiCo chce połączyć większą część skali północnoamerykańskich biznesów z segmentu żywności i napojów.
Dotychczas obszary te działały w dużej mierze w oparciu o osobne systemy zapasów, magazynowania i dostaw. Teraz PepsiCo testuje w regionie Texoma tzw. „mixing centers”, czyli miejsca, w których zapasy żywności i napojów są łączone w jednej lokalizacji.
Firma sprawdza też połączenie dostaw oraz flot pojazdów.
Laguarta mówił, że taki model ma dawać większą elastyczność obsługi klientów i jednocześnie obniżać koszty. Wskazywał, że spółka skaluje rozwiązanie centrów mieszania i testuje kolejne pomysły, w tym dostawy oraz obsługę flot w sposób połączony.
PepsiCo nie stwierdziło, że zmiana w Tulsly jest bezpośrednio powiązana z testami w regionie Texoma. Jednocześnie przeniesienie obsługi magazynu do nowej lokalizacji i z nowym operatorem logistycznym wpisuje się w szersze działania firmy zmierzające do przeprojektowania tego, jak produkty poruszają się w amerykańskim łańcuchu dostaw.
W tle jest też rozwój automatyzacji i narzędzi cyfrowych jako część szerszego programu podnoszenia produktywności.
Słabszy popyt w napojach utrzymuje presję
Po stronie wyników PepsiCo podało, że w II kwartale 2026 roku osiągnęło 24,18 mld USD przychodów netto, czyli o 6,4% więcej niż rok wcześniej. Przychody organiczne wzrosły o 2,4%.
Wyniki w północnoamerykańskim segmencie napojów były jednak bardziej mieszane. PepsiCo Beverages North America zanotowało wzrost przychodów o 7%, ale 6 punktów procentowych tego wzrostu pochodziło z przejęć. Przychody organiczne wzrosły o 1%, a wolumen napojów spadł o 4%.
Rynek wcześniej sygnalizował, że odbudowa w Północnej Ameryce może potrwać dłużej, niż oczekiwano. W notatce z 25 czerwca Bank of America obniżył prognozę zysków PepsiCo na 2026 rok do 8,61 mld USD z 8,65 mld USD oraz obniżył cenę docelową do 164 USD z 173 USD, wskazując na słabsze od oczekiwań wyniki PepsiCo Foods North America.
Bank pisał też, że podstawowa sprzedaż Pepsi w detalu spadła o 6,8% rok do daty, a sprzedaż Mountain Dew obniżyła się o 2,3%. PepsiCo tłumaczyło, że w kwartale północnoamerykański biznes wypadł słabiej niż oczekiwano, bo wyższe ceny paliw ograniczały ruch w sklepach typu convenience oraz zakupy impulsywne.
Firma poinformowała, że w pierwszej połowie roku osiągnęła rekordową produktywność i planuje kolejne oszczędności w drugiej połowie.
PepsiCo utrzymało prognozę na 2026 rok: wzrost przychodów organicznych 2%–4% oraz wzrost zysków w ujęciu „core constant-currency” (zysków przy stałych kursach walut) na poziomie 4%–6%.
To, że firma rośnie całościowo, nie zmienia faktu, że w części działalności w Ameryce Północnej popyt pozostaje słabszy. Jednym z kierunków działań jest obniżanie kosztów poprzez łączenie procesów oraz zmianę sposobu magazynowania i dostaw. Równolegle PepsiCo rozwija też biznes międzynarodowo.
Dyskusje o KO na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.