Meta może sprzedawać nadmiarową moc obliczeniową. Czy inwestorzy powinni się tym przejąć?
Meta Platforms (NASDAQ: META) może przeznaczyć na inwestycje w sztuczną inteligencję nawet 145 mld USD już w 2026 roku.
To bardzo duży wydatek i na rynku rośnie niepokój, czy przyniesie on wystarczające zwroty dla akcjonariuszy. Teraz wygląda na to, że Meta szuka sposobu na sprzedaż nadmiarowych mocy obliczeniowych — podobnie jak robią to inni duzi gracze, tacy jak Amazon oraz Space Exploration Technologies (SpaceX).
Taka zmiana może stworzyć dodatkowe źródło przychodów. Firma mogłaby w ten sposób częściowo „odbić” ogromny koszt budowy infrastruktury pod AI, co może uspokoić część obaw inwestorów.
Na giełdzie Meta nie radzi sobie jednak ostatnio najlepiej. W ciągu 12 miesięcy kurs spółki spadł o ponad 15%, a w 2026 roku jest niżej o 7% (według stanu na moment publikacji).
Trzeba też pamiętać, że rynek sprzedaży mocy obliczeniowej nie jest nowy. Meta będzie musiała konkurować z firmami, które działają na nim od lat i mają już utrwaloną pozycję.
Czy inwestorzy powinni na to patrzeć pozytywnie? To ruch, który może pomóc ograniczyć skalę kosztów związanych z AI, ale nie oznacza od razu, że szybko stanie się on „maszynką do zysków”. Z jednej strony sprzedaż mocy może pomóc odciążyć wydatki. Z drugiej — można to też interpretować jako próbę odzyskiwania pieniędzy po bardzo kosztownym i ambitnym programie inwestycyjnym.
Jeśli Meta faktycznie sprzeda nadmiarową moc obliczeniową i zbuduje z tego trwały silnik przychodów, dla inwestorów może pojawić się lepszy moment do wejścia w akcje. Spółka przez słabsze wyniki i spadek kursu wygląda dziś korzystniej wycenowo.
Meta notuje obecnie wskaźnik forward P/E poniżej 20 — to mnożnik ceny akcji do prognozowanych zysków w przyszłości.
Mimo to nie brakuje też wątpliwości, czy cała inicjatywa nie jest w praktyce zmianą kierunku po zbyt agresywnych wydatkach na AI.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.