Mark Yusko porównuje wycenę SpaceX do Dogecoina i ostrzega przed mocniejszą wyprzedażą po wygasaniu blokad
Mark Yusko, znany na rynku funduszy hedgingowych, porównał SpaceX do Dogecoina. W rozmowie podkreślił, że jego zdaniem cena obu aktywów wynika z przekonania części inwestorów, a nie z realnej wartości generowanej w przyszłości.
Yusko, będący wielkim zwolennikiem Bitcoina, powiedział, że „do niego SpaceX jest odpowiednikiem Dogecoina”. Dodał, że Mark Cuban i Elon Musk posiadają większość monet. W jego ocenie istnieje też „kult” ludzi, którzy je mają i uważają, że są warte coś — mimo że „nie są warte niczego”. Jak stwierdził, gdyby Elon sprzedał jeden Doge, Doge spadłby do zera.
Yusko powiedział, że uważa wycenę SpaceX — a także Anthropic i OpenAI — w relacji do tego, jak te firmy potrafią generować zyski, za „zupełnie absurdalną”.
W przypadku SpaceX, przy jego wycenie 2 bln USD, firma musiałaby według niego w ciągu 10 lat osiągnąć około połowę prognozowanego PKB (produktu krajowego brutto) dla USA, aby uzasadnić 10-krotny zwrot. „To matematyczna niemożliwość” — dodał.
Jego komentarze pojawiają się w czasie, gdy akcje SpaceX notowane są obecnie poniżej poziomu z momentu otwarcia po IPO. W ciągu ostatnich pięciu dni kurs spadł o ponad 12%, a w ujęciu miesięcznym stracił blisko 28%.
Czy nadejdą gorsze czasy?
Yusko ostrzega, że w kolejnych miesiącach akcje SpaceX mogą dalej podlegać wyprzedaży.
„Uważam, że ostatecznie, gdy wygasną blokady i ludzie zaczną próbować sprzedawać, to spadnie znacznie” — powiedział. „Dużo, dużo, dużo”.
W jego ocenie inwestorzy, którzy mają wrażenie, że wchodzą w spółkę stojącą dopiero u jej startu i która będzie rosła w tempie porównywalnym do Microsoftu albo Amazona, sami siebie oszukują. Jak wskazał, obie te internetowe giganty miały w momencie debiutu bardzo małą kapitalizację rynkową.
„Podobnie jak” Tesla
Yusko porównał IPO SpaceX do tego, co Elon Musk zrobił z Teslą. Stwierdził, że Musk wypuścił niewielką część i zbudował wokół tego „hype”.
„A potem doprowadził do dużego krótkiego ściśnięcia (short squeeze) i cena wzrosła dziesięciokrotnie” — powiedział Yusko. „To sprawia, że Tesla wygląda jak próba generalna do tego, co zrobił przy SpaceX. Wypuścił tylko 4%. Czyli 4% pozostających w obrocie akcji [i] … 46% jest jego, a 50% należy do innych. … W praktyce pakuje tę przepłaconą inwestycję do emerytalnych kont prowadzonych przez „szczury z ulicy” (mom and pops), żeby on i jego znajomi z VC mogli się wycofać z pieniędzy. Dla mnie to kradzież”.
Yusko jest oczywiście nie jedynym krytykiem SpaceX, ale większość dużych banków nadal doradza inwestorom zakup akcji. Spośród 28 analityków, którzy śledzą spółkę, 22 wystawiło ocenę „buy” (kupuj). Pięciu przyznało „hold” (trzymaj), a Keith Snyder z CFRA nadaje rekomendację „sell” (sprzedawaj) przy cenie docelowej 115 USD.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.