Budowa domów w USA spada do najniższego poziomu od ośmiu miesięcy, import rośnie szybciej niż oczekiwano
Budowa domów w USA osłabiła się w maju do najniższego poziomu od ośmiu miesięcy. Dane Departamentu Handlu pokazały, że wyższe stopy kredytów hipotecznych oraz drożejące materiały budowlane zepchnęły w dół aktywność deweloperów, co sugeruje, że rynek mieszkaniowy może ciążyć na wzrost gospodarczy także w II kwartale.
Spadek startów dla segmentu domów jednorodzinnych, połączony z gwałtownym obniżeniem startów w budownictwie wielorodzinnym, doprowadził do tego, że łączna budowa mieszkaniowa spadła w ubiegłym miesiącu do najniższego poziomu od sześciu lat. Do tego brakuje siły roboczej i działek pod inwestycje, co ogranicza możliwości szybkiego reagowania branży na niedobór mieszkań i pogłębianie się kryzysu dostępności cenowej.
Inwestycje mieszkaniowe, obejmujące m.in. budowę domów, kurczą się już piąty kwartał z rzędu. W sondażu National Association of Home Builders nastroje wśród budujących pogorszyły się w czerwcu.
Starty budowy domów jednorodzinnych, które stanowią większość całego rynku, spadły o 1,9% do sezonowo skorygowanej, rocznej stopy 882 tys. jednostek. To najniższy wynik od września ubiegłego roku. Domy jednorodzinne mniej budowano na Południu i Zachodzie, natomiast więcej na Północnym Wschodzie i Środkowym Zachodzie. W ujęciu rok do roku starty były niższe o 6,7%.
W tle utrzymuje się presja ze strony finansowania. Stopy hipotek rosną, odkąd konflikt wspierany przez USA z Iranem podbił ceny ropy, co zwiększyło inflacyjne oczekiwania i rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Według danych Freddie Mac stopa popularnej 30-letniej, stałej hipotek wzrosła o ponad 50 pb (punktów bazowych) od początku konfliktu pod koniec lutego.
W niedzielę Waszyngton i Teheran poinformowały, że uzgodniły warunki zakończenia wojny oraz ponownego otwarcia Cieśniny Hormuz. Jeszcze przed rozpoczęciem działań rynek mieszkaniowy znajdował się pod presją ceł importowych, które podnosiły ceny materiałów budowlanych i urządzeń.
Permity na przyszłą budowę domów jednorodzinnych wzrosły o 0,6% do stopy 886 tys. jednostek. Wzrost dotyczył regionów Środkowego Zachodu i Południa, a spadki zanotowano na Północnym Wschodzie i Zachodzie. W porównaniu z majem ubiegłego roku permity były niższe o 1,8%.
Starty projektów mieszkaniowych obejmujących co najmniej pięć jednostek — segment uznawany za szczególnie zmienny — spadły o 41,6% do stopy 284 tys. jednostek. Starty mieszkań wielorodzinnych spadły rok do roku o 12,3%. Łączne starty budowy mieszkaniowej obniżyły się o 15,4% do tempa 1,177 mln jednostek. Rok do roku było to mniej o 8,7%.
Permity dla budownictwa wielorodzinnego spadły o 3,5% do stopy 474 tys. jednostek. Łączne pozwolenia na budowę obniżyły się o 0,7% do stopy 1,413 mln. Rok do roku były niższe o 0,2%.
Niektórzy ekonomiści uznali jednak, że spadek startów budynków jednorodzinnych może być potrzebnym ochłodzeniem, ponieważ zapasy nowych, niesprzedanych domów pozostają wysokie ze względu na słabszy popyt.
Równolegle opublikowano dane o cenach importu. Odnotowano wzrost wyższy niż oczekiwano, napędzany droższymi paliwami oraz dobrami inwestycyjnymi. Ceny importu wzrosły o 1,9% w maju po 2,0% wzroście w kwietniu (liczba została skorygowana w górę). Ekonomiści prognozowali, że ceny importu wzrosną o 1,0% po wcześniejszym szacunku zwyżki o 1,9% w kwietniu. W ujęciu rok do roku ceny importu wzrosły o 6,7%, czyli najszybciej od sierpnia 2022 r.
W kwietniu ceny importu zwiększyły się rok do roku o 4,2%. W ostatnich danych rządowych podkreślano też, że inflacja konsumencka przyspieszyła w maju najszybciej od trzech lat, a ceny producentów zanotowały największy wzrost od 3,5 roku. Spadek cen ropy — wynikający z pokojowego porozumienia — może oznaczać, że presja importowana zaczęła już wygasać lub jest bliska osiągnięcia szczytu.
Wyższa inflacja i stabilność rynku pracy zwiększają prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp przez Rezerwę Federalną, choć ekonomiści wskazują, że poprzeczka do zacieśniania polityki pieniężnej jest wysoka — argument ten wzmacniają m.in. słabnące ceny ropy.
Fed rozpoczyna w tym tygodniu dwudniowe posiedzenie polityki pieniężnej. Ekonomiści spodziewają się utrzymania stopy depozytowej w przedziale 3,50%–3,75%, ale zasygnalizowania odejścia od nastawienia na łagodzenie.
W strukturze importu ceny paliw wzrosły o 12,5% w maju po wzroście o 18,6% w kwietniu. Ceny żywności importowanej spadły o 0,1%. Ceny dóbr kapitałowych importowanych zwiększyły się o 1,3%; jak podawano, napędza je zwiększanie wydatków na inwestycje związane z sztuczną inteligencją. Po wyłączeniu żywności i energii ceny importowe wzrosły o 1,0% po zwyżce o 0,6% w kwietniu i były wyższe rok do roku o 4,2%. Koszt importowanych dóbr konsumpcyjnych, z wyłączeniem samochodów, wzrósł o 0,5%. Ceny importowanych pojazdów, części i silników odbiły o 0,3%.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.