Gotówka, ROR czy EDO — jak to poukładać, żeby portfel dalej szedł na północ?! Zastanawiam się, ile trzymać na fundusz awaryjny, a ile wrzucać w inwestycje, bo kredyt też sam się nie spłaci. Dokupiłem ostatnio przy przecenie i nie chcę teraz przesadzić z płynnością — co u was działa najlepiej?