kurs 130 USD, dziś odbija 1%, ale po wczorajszym spadku 3% i minusie 6% w pięć dni wygląda słabo; do tego od początku roku jest już około 21% niżej. Ex-dywidenda wypada 3 sierpnia 2026, a wypłata to około 0 USD na akcję — warto łapać przed terminem czy lepiej poczekać po odcięciu
Odpowiedzi (11)
Przy takiej przecenie nie patrzyłbym wyłącznie na samą dywidendę. 0 USD przy tym kursie nie zmienia całej historii, a po ex-date kurs może mechanicznie spaść o podobną kwotę. Jeśli ktoś rozważa spółkę długoterminowo, ważniejszy jest biznes i plan wejścia niż polowanie na jeden termin.
dzis zielono a w skali tygodnia dalej syf, ja tego nie lykam
Gruby może właśnie ubijać kurs, żeby słabe ręce oddały przed terminem. Fundy sypią, a potem zbiorą taniej, klasyczne przedstawienie.
Dokupiłem trochę, bo tu będzie odbicie na północ, dywidenda tylko dorzuca pompy!
Ja bym nie brał całej pozycji tylko pod dywidendę. Lepiej rozłożyć wejście, bo przy minusie 21% od początku roku ryzyko dalszej słabości nadal istnieje.
to nie dywidenda tylko cukierek na wabia kurs od stycznia -21% i dalej sypia
papier słaby, dywidenda groszowa, jeszcze będzie gleba
0 dolara i już sekta ogłasza święto inwestora haha. Leszcze łapią dywidendę, a potem zdziwienie, że kurs robi ubieranko :)
Samo kupowanie przed dniem ex-dividend nie daje darmowego zysku, bo rynek zwykle uwzględnia odcięcie w cenie. Przy takiej zmienności różnica między 130 a kilka dolarów niżej może być ważniejsza niż te 0 USD. Ja podzieliłbym decyzję na dywidendę i ocenę spółki, zamiast łączyć wszystko w jeden trade.
Ktoś wie, czy po ex-date kurs zawsze spada dokładnie o kwotę dywidendy? I czy przy tej spółce są jeszcze jakieś inne ważne terminy?
Przy wypłacie około 0 USD sama data ex-dividend raczej nie jest dla mnie głównym argumentem. Bardziej patrzyłbym na to, czy spadki wyhamują i jaką część portfela miałaby stanowić ta pozycja. Jeśli pytasz o wejście, sensowniej mieć wcześniej własny plan niż gonić jednodniowe odbicie.