Mam na razie 18 tys. zł i złożyłem sobie prosty portfel: 50% vwce, 30% S&P 500 ETF, 20% ETF na złoto. Dokupiłem ostatnio jeszcze trochę S&P 500 i mam wrażenie, że to może być układ na lata, może nawet na większy urost jeśli rynek ruszy na północ. Zerkniecie i powiecie co byście zmienili albo czego tu brakuje?
Odpowiedzi (11)
haha, klasyka, wszyscy nagle odkrywają s&p i złoto jakby to był sekret sekty :D
a czemu aż dwa etfy na to samo koło, nie lepiej prościej?
a jaki masz w ogóle horyzont, bo bez tego to wróżenie z fusów?
no i git, jeszcze chwila i wszystko poleci w dno jak zwykle
syf jak rynek dostanie zadyszki to ten portfel pierwszy siądzie
he he, dokupione bo na pewno już zaraz pompa, znamy ten film :)
jak na start to wygląda sensownie, ale ja bym nie przeginał z dublowaniem usa
gleba przy pierwszym większym cofnięciu i zobaczysz ile tu jest słabych rąk
dlaczego ludzie tak kochają złoto w portfelu, po prostu strach przed korektą?
dobre to, jeszcze tylko wiara w spółkę roku i można czekać na księżyc!
nie za dużo tego samego przez vwce i s&p 500, ktoś może prosto wyjaśnić?