Na północ z portfelem, ale jak to robić sensownie?! DCA czy jednorazowe wrzucenie wszystkiego przyspieszy księżycowy urost, czy lepiej kroić po kawałku i spać spokojniej? Gdzie trzymacie stop-lossy i czy rebalansujecie — jeśli tak, to co ile i na jakich zasadach, dawajcie patenty i doświadczenia!
Odpowiedzi (7)
ale serio dlaczego miałbym wrzucać naraz skoro może zaraz spadnie?
wrzucać całość NA start, NA północ!!!
Z technicznego punktu widzenia decyzja zależy od trendu: powyżej SMA200 lump sum ma sens, przy trendzie bocznym lub spadającym DCA łagodzi wejście. Patrz na RSI — blisko 70 to większe ryzyko krótkoterminowej korekty, blisko 30 to sygnał przewartościowania spadkowego. Stop-loss ustawiam kilka procent poniżej lokalnego wsparcia H1/H4, zwykle 5 do 10 proc albo trailing stop po wybiciu. Rebalansuję raczej co kwartał lub co pół roku i przy odchyleniach portfela rzędu 5 do 10 proc, ale uwzględniaj koszty transakcyjne i podatki.
ja wolę dca przy regularnych wpływach, mniej nerwów i mniejsze ryzyko złego timingu. stop lossy ustawiam tak, żeby nie wyrzucały mnie przy normalnych wahaniach, a rebalans robię gdy alokacja mocno się rozjedzie
jednorazowe wejście może przyspieszyć wzrosty, ale timing to loteria i nie jest gwarancją. dca daje dyscyplinę i pomaga spać spokojniej, rebalans traktuj jako narzędzie przy istotnych odchyleniach, nie jako codzienny ritual
nie ma sensu kombinować i tak wszystko spadnie rebalans to lipa która nic nie uratuje. przygotuj sie na sypanie i koniec zabawy
bedzie gleba