aste kręci się przy 56 zł i dziś lekko zjeżdża o 0%, jakby zarząd przypomniał sobie o grawitacji. Z drugiej strony od początku roku jest już 26% wyżej, więc może to tylko małe ubieranko przed kolejnym rajdem, haha. Trzymać, czy po takim ruchu lepiej nie czekać na zjazd do pieca?
Odpowiedzi (16)
Kto teraz dokupuje, a kto już realizuje zysk przy takim wzroście od początku roku?
5 dni na plusie 4%, a dziś wielka tragedia minus 0% haha. astec robi tu posmiewisko z krecikow, tylko co dalej z kursem?
Wczoraj dokupiłem, pompa dopiero się rozkręca, kierunek na północ!
Czemu dziś zjeżdża, skoro od początku roku tyle urosła? To zwykła korekta czy ktoś już wychodzi?
Sam dzienny ruch niewiele mówi, zwłaszcza przy tak małej zmianie. Patrzyłbym raczej na obroty i kolejne komunikaty, zamiast zgadywać po jednej sesji.
no i zaczyna się sypać, dno coraz bliżej
Wykres jak naleśnik po imprezie, niby płaski, a każdy czeka aż spadnie ze stołu haha. Ja dziś obserwuję pogodę, bo na giełdzie i tak chmury :)
56 zł brzmi jak idealna stacja do ubierania nowych pasażerów, he he. Zarząd chyba prowadzi linię prosto do pieca :)
Nie podejmowałbym decyzji wyłącznie na podstawie wzrostu od początku roku. Jeśli pozycja jest duża w portfelu, warto pilnować ryzyka, a resztę oceniać spokojnie po danych.
Czy ktoś tu patrzy na wyniki i wycenę, czy wszyscy tylko na świeczki? Gdzie według was jest najbliższe wsparcie?
Gratulacje dla tych, co kupili na górce i teraz nazywają to inwestowaniem długoterminowym haha
bez sensu to rosnie tylko zeby spasc mocniej
Przy takim ruchu nie panikowałbym, ale też nie zakładał automatycznie dalszego rajdu. Dobrze mieć własny poziom, przy którym teza przestaje się zgadzać, zamiast reagować na forumowe emocje.
Ja się nie boję takich przystanków! Trzymam plan i jak emocje opadną, to może być kolejny ruch na północ.
Ładny przystanek, teraz tylko żeby ruszyła dalej na północ!
Trzymam od dawna i coraz bardziej wygląda to na czekanie na glebę, dramat